Który jest Pink?
Humor poprawia mi się z dnia na dzień, natomiast ze zdrowiem nieco gorzej, ale składam to na karb zmęczenia. W pracy następuje powolne hamowanie i teraz bardziej obijam się, symulując poszukiwanie jakiegoś zajęcia.
Za oknem mrozi, przestało padać i to może też jest przyczyna poprawy nastroju.
W końcu mogę sobie poszperać w charity shopach, księgarniach i necie w poszukiwaniu ciekawych rzeczy.
Na pewno w najbliższym czasie na mojej półce znajdzie się książka Anny Politkowskiej A Russaian Diary, zaliczona do najciekawszych książek non-fiction 2007 roku oraz The Slave Ship Marcusa Redikera. Miałem okazje czytać fragmenty i bardzo mnie zainteresowały.
Dzisiaj z racji luźniejszego dnia, spędziliśmy większość czasu w pracy na luźnych dyskusjach. O mało nie spadłem z krzesła, gdy dowiedziałem się, że jeden z moich szefów jest gitarzystą zespołu Budgie, mało tego o mało nie został gitarzystą The, Who, ale odrzucił propozycję. Swoją drogą mam zaproszenie na koncert do klubu, w którym muzycy Budgie […]
Original post by lizzardo