Jubileusz Gracieli Gonzales “La Negra”
21 marca - piątek
Śniadanie jemy w domu. Jakaś korespondencja, trochę planowania dnia i na ostatnią lekcję do samego Fernando (Joasia będzie miała jeszcze jedną z samą Vilmą).
Szlifowanie prowadzenia. Fernando po raz kolejny tłumaczy nam, że oni (z Vilmą) mają nieco inny sposób uczenia, który prowadzi do tańca bardzo eleganckiego, efektywnego i z maksymalną kontrolą sytuacji (kluczowe na tutejszych zatłoczonych milongach, gdzie niemal nie zdarzają się kolizje). Dla początkujących ten styl nauki jest dość nudny bo przez dość długi czas nie daje się zrobić nic naprawdę efektownego. Dla średnio zaawansowanych (podobno tacy jesteśmy) jest frustrujący bo trzeba odrzucić szereg nawyków i wbrew przyzwyczajeniom działać inaczej - więc wrażenie jest jakbyś nic nie umiał i uczył się od nowa. Podobno dużo łatwiej jest zdecydowanie zaawansowanym bo mają w ogóle większą kontrolę nad tym co robią więc po prostu odkrywają (lub szlifują) większą “łatwość” i “większy feeling” w tańcu. Po […]
Original post by elosito